8 września, 2020 r.

STOP górnictwu węgla brunatnego w Łódzkiem

STOP górnictwu węgla brunatnego w Łódzkiem

fot. źródło prywatne

Czy Państwo pomyśleliście kiedykolwiek o województwie łódzkim jako o regionie górniczym? Prawda, że to dość zaskakujące skojarzenie? A jednak tak właśnie jest za sprawą odkrywkowej eksploatacji węgla brunatnego na potrzeby Elektrowni Bełchatów – komentuje prof. Małgorzata Burchard-Dziubińska z Katedry Ekonomii Rozwoju.


Ten należący dzisiaj do PGE GiEK S.A. obiekt wytwarzający aż 20% całkowitej produkcji energii w Polsce, z roczną emisją CO2 średnio w ciągu ostatnich czterech lat powyżej 35 mln ton, jest obecnie najbardziej szkodliwą dla klimatu elektrownią w Unii Europejskiej. Fakt ten od lat interesuje ekologów i obrońców klimatu na świecie, ale jednocześnie odwraca uwagę od innych zagrożeń o znaczeniu lokalnym, regionalnym i krajowym. Podtrzymanie produkcji energii wymaga uruchomienia nowych źródeł zaopatrzenia w węgiel, gdyż zasoby dotychczas eksploatowane ze złóż „Bełchatów” i „Szczerców” skończą się w ciągu kilku lat, choć brana jest pod uwagę możliwość przedłużenia wydobycia do 2038 r. Dlatego prowadzi się prace w kierunku uruchomienia kolejnej odkrywki w celu eksploatacji złoża „Złoczew”. Niestety nadal chodzi o nisko kaloryczny węgiel brunatny o złożonym składzie chemicznym, co oznacza, że obok pierwiastków głównych takich jak: węgiel, wodór, azot, tlen i siarka zawiera też wiele innych, które ze względu na wielkość koncentracji określa się mianem pobocznych, rozproszonych, bądź śladowych i rzadkich.


Krajowe i zagraniczne doświadczenia związane z odkrywkową eksploatacją węgla brunatnego nie pozostawiają żadnych złudzeń, że konsekwencje środowiskowe i wynikające z nich w dalszej kolejności niekorzyści społeczne i gospodarcze są ogromne. Zmiany w środowisku, które następują w efekcie wydobycia kopaliny mają charakter bezpośredni i pośredni. Istotą bezpośredniego oddziaływania górnictwa od­krywkowego jest trwałe i praktycznie nieodwracalne przekształcenie tysięcy hektarów ziem zajętych pod kopalnię i jej infrastrukturę. Wszystko to powstaje by zasilić elektrownię, która także jest rozległym obiektem przemysłowym i dodatkowo obciąża środowisko. Skutki bezpośrednie wynikają z przyjętej techniki i technologii wydobycia oraz budowy infrastruktury technicznej. Obejmują utworzenie wyrobiska i zwałowisk, powstanie budynków i budowli zaplecza techniczno-administracyjnego, dróg dojazdowych, zdjęcie gleby oraz nadkładu, utratę dotychczasowej funkcji zajętych terenów (np. rolnej, leśnej czy osadniczej).


Do zmian pośrednich, niejednokrotnie nie do końca przewidywalnych co do skali w momencie podejmowania decyzji o inwestycji, należą: zmiana stosunków wodnych i powstawanie lejów depresji, zmiana rzeźby terenu, ruchy masowe, erozja, emisja pyłów i zanieczyszczeń gazowych (w tym metanu będącego gazem cieplarnianym o blisko 30 razy silniejszym wpływie na ocieplenie klimatu od CO2) oraz hałas. Dochodzą do tego także inne negatywne oddziaływania, jakie mogą pojawić się podczas robót strzałowych, załadunku i transportu kopaliny. Jeśli dodać konsekwencje wykorzystania węgla do celów energetycznych, lista ujemnych skutków poszerzy się o emisję do atmosfery i przedostanie się do wód i gleby całego szeregu substancji toksycznych związanych z obecnością metali ciężkich, zwłaszcza rtęci, kadmu, ołowiu i arsenu. Choć w węglu występują one w śladowych ilościach, to na skutek spalania ich koncentracja w stałych odpadach energetycznych, jak i w spalinach rośnie, a kumulatywny efekt ich obecności w środowisku jest znacznie wyższy.


Wydaje się, że wciąż słabo uświadamianym skutkiem wydobycia węgla o dalekosiężnych konsekwencjach dla całego regionu jest zagrożenie deficytem wody, zwłaszcza w strefach, gdzie zmiany warunków hydrogeologicznych w postaci leja depresyjnego kopalni odkrywkowej powodują wysychanie studni, degradację szaty roślinnej, utratę różnorodności biologicznej, zanikanie rzek i cieków oraz straty w sektorze rolnym. Współgra to z niekorzystnym rozkładem opadów atmosferycznych. Na 90% terytorium województwa łódzkiego już teraz prawdopodobieństwo wystąpienia opadów poniżej 400 mm rocznie uznaje się z wysokie. Warto podkreślić, że w obowiązującej aktualnie Polityce ekologicznej państwa 2030 województwo łódzkie zostało uznane jako zagrożone silnym pustynnieniem. Zapisy te potwierdzają, że wiedza na temat coraz bardziej dramatycznej sytuacji w zakresie dostępu do wody w Łódzkiem jest publicznie dostępna. Trzeba tylko mądrze z niej korzystać, także w momencie podejmowania decyzji o kolejnych dużych inwestycjach w energetyce. Powinno to być coraz łatwiejsze za sprawą potanienia i upowszechnienia zielonych technologii, które przyciągają inwestorów i generują nowe miejsca pracy.


Dlaczego węgiel ze złoża „Złoczew” powinien pozostać pod ziemią?




Uniwersytet Łódzki to jedna z największych polskich uczelni. Misją UŁ jest kształcenie wysokiej klasy naukowców i specjalistów w wielu dziedzinach humanistyki, nauk społecznych, przyrodniczych, ścisłych, nawet medycznych. UŁ współpracuje z biznesem, zarówno na poziomie kadrowym, zapewniając wykwalifikowanych pracowników, jak i naukowym, oferując swoje know-how przedsiębiorstwom z różnych gałęzi gospodarki. Uniwersytet Łódzki jest uczelnią otwartą na świat – wciąż rośnie liczba uczących się tutaj studentów z zagranicy, a polscy studenci, dzięki programom wymiany, poznają Europę, Azję, wyjeżdżają za Ocean. Uniwersytet jest częścią Łodzi, działa wspólnie z łodzianami i dla łodzian, angażując się w wiele projektów społeczno-kulturalnych.

Zobacz nasze projekty naukowe na https://www.facebook.com/groups/dobranauka/

Tekst: prof. Małgorzata Burchard-Dziubińska, Katedra Ekonomii Rozwoju

Redakcja: Centrum Promocji UŁ

Poprzednia wiadomość Do biegu, gotowi… pomagamy! – UŁ w Poland Business Run 2020
Następna wiadomość Na tropie bomby